Ryczące rury

Młodość ma swoje prawa. To oczywiste. Fajnie też popatrzeć jak rośnie młode pokolenie fanów motoryzacji. Sam pamiętam ile czasu spędziłem przed garażem razem z kolegami, jak wtedy podrasowywaliśmy swoje „fury”, i ile było radości, gdy w końcu można było przed wszystkimi sąsiadami i znajomymi błysnąć lśniącą w słońcu chromami limuzyną. Dziś z tej pasji przeróbek pozostało niewiele. Niewiele pasji oczywiście. Wystarczy tylko przejrzeć katalogi i zamówić wysyłkowo odpowiednie części i po prostu je zamontować. Oczywiście podstawową przeróbką takiej usportowionej bryki jest specjalny sportowy tłumik. Co prawda nazwa tłumiki sportowe jest myląca dla produktów, które za punkt honoru stawiają sobie wygląd (chromowane, szerokie, często podwójne, lub potrójne wyloty), nie przywiązując wagi do parametrów. Efekt słyszymy gdy z pod bloku rusza „sportowy” bolid klasy opel astra i z rykiem opuszcza osiedle. Jeszcze gorzej gdy długimi minutami ćwiczy „gamy” po oknami sąsiadów. Te ryczące rury nie mają nic wspólnego z tłumikami sportowymi, prędzej przypominają rozregulowane zetory. Nie rozumiem zupełnie jak można zachwycać się ich dźwiękiem. Przecież przyczepiona taka piszczałka do silnika ledwo litrowego daje dźwięk jakby ktoś kota mordował. Czy ci chłopcy nigdy nie słyszeli ryku prawdziwych sportowych maszyn? Czy przeczepiona do fiesty rycząca rurka z chromowanym dziubkiem może zastąpić prawdziwy sportowy tłumik kończący cały porządnie stunningowany wydech? Wydech, gdzie oprócz sportowych tłumików ręcznie poleruje się kanały wylotowe dopasowuje uszczelki i przerabia się dwururki tak, aby skrócić przebieg spalin. Cały prawdziwie sportowy wydech, to sporo drogich elementów, ale dopiero one w całości są nadać porządnemu silnikowi rasowe brzmienie. Czasem słychać przejeżdżającą beemkę M-power z fabrycznie zamontowanym sportowym tłumikiem i wtedy naprawdę, aż miło posłuchać. Taki silnik nie wyje i krzyczy, tylko delikatnie mruczy, a rozbudzony potrafi ryknąć jak przeciągający się lew. Wtedy widać co może dać sportowy tłumik.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim blogu! Nazywam się Adam Jaworski i jestem ogromnym pasjonatem motoryzacji, o samochodach wiem prawie wszystko. Motoryzacja to mój "konik". Potrafię spędzać całe dnie cementując stare samochody i przywracając im dawną świetność. Jeśli lubisz taką tematykę to zapraszam do czytania!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)