Tłumikowe rzeźby

Artyści zawsze szukali natchnienia w otaczającym nas świecie, ba wręcz często sztuka ocierała się o śmietnik. W dzisiejszych czasach można zaryzykować stwierdzenie, że w pracy rzeźbiarza bardziej przydaje się sprawne władanie spawarką elektryczną, czy palnikiem gazowym, niż młotkiem i dłutem. W moich spostrzeżeniach utwierdziła mnie ostatnia wystawa jaką byłem łaskaw zaszczycić swoją obecnością, pod jakże wymownym tytułem „JUNk-Art.” No cóż trzeba było ten śmietnikowy artyzm zobaczyć. Nie powiem, wyszedłem z wystawy mile rozczarowany. To co zobaczyłem, miało swój specyficzny Uro. Myślałem, że rzeźby tworzone z pospawanych tłumików samochodowych nie są w stanie wywołać u mnie wzruszeń. A jednak były. Spodziewałem się przynależnej tłumikom samochodowym pewnej drapieżności, estetyki złomu, ale okazało się że te elementy pojazdów samochodowych mogą być wręcz liryczne. Nie było żadnej martyrologii, czy epatowania śmiercią, było wręcz dużo humoru i ciepła. No bo jak potraktować rzeźbę która przedstawia stary tłumik samochodowy rozcięty, jak puszka sardynek, a w nim rosnące delikatne krokusy. Delikatność tych roślin w zestawieniu z nierdzewną blachą samochodowego tłumika wręcz rozbrajał swoją szczerością. A może to jest pomysł, żeby zamiast zalegać hałdy złomu zużyte tłumiki samochodowe sprzedawać jako kwietniki. Ale to nie był jedyny pomysł młodych artystów na wykorzystanie tłumików samochodowych jako rzeczy użytecznych o dużych walorach estetycznych. Na wystawie pokazane były domki dla kotów, meble łazienkowe (kompletny hardcore), czy wieszaki na garderobę. Dla każdego fragmentu byłego tłumika samochodowego twórcy potrafili znaleźć odpowiednie zastosowanie. Co prawda nie przekonały mnie tak do końca te próby tchnięcia w tłumiki samochodowe nowego życia, ale muszę te próby odnotować z zainteresowaniem. Tłumiki samochodowe sprawdziły się jeszcze w jednej roli. Otóż z ich fragmentów można było stworzyć przejmujące rzeźby abstrakcyjne opisujące w sposób plastyczny nasz człowieczy los.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim blogu! Nazywam się Adam Jaworski i jestem ogromnym pasjonatem motoryzacji, o samochodach wiem prawie wszystko. Motoryzacja to mój "konik". Potrafię spędzać całe dnie cementując stare samochody i przywracając im dawną świetność. Jeśli lubisz taką tematykę to zapraszam do czytania!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)