Warsztat wydechowy

Zaraz coś po Wielkanocy przyszedł do mnie szwagier, i stwierdził że będzie zakładał „warsztat wydechowy”. Nie mogłem ukryć swojego zdumienia, bo szwagier jest raczej mikrej postury i chyba jego wydech nikomu by się nie nadał. No może ze względu na zawartość – palną czasami. Ale jak się okazało chodziło mu o warsztat samochodowy zajmujący się wymianą tłumików samochodowych. Mój szwagier pomysł reklamował tak: ma znajomego co zna innego znajomego, który ma podobno układy w Chinach i może sprowadzić każdą rzecz. Widomo chińczycy pracują za dolara dziennie i wszystko u nich jest tanie, także tłumiki samochodowe. Można za jedną czwartą ceny mieć części do wymiany i interes będzie się kręcił. Spojrzałem na szwagra delikatnie wciągając powietrze – nie był na gazie – i wyobraziłem się swojego szwagra uśmiechniętego jak chińczyk od ucha do ucha, z tłumikiem w ręce zgiętego wpół i zapraszającego do swojego warsztatu. Nie prawdopodobny widok. Zacząłem się zastanawiać – a może szwagier w pijanym widzie dostał olśnienia tłumikowego. Zacząłem analizować. Samochody muszą mieć tłumiki, bo jak nie to ich pierwszy patrol zaciągnie na policyjny parking. Tłumik samochodowy do wymiany rzecz nietrudna, choć brudna – jak zarecytował szwagier. Zacząłem czytać. I tu okazało się drugie dno. Każdy tłumik samochodowy na obszar celny Unii Europejskiej musi przejść badania i uzyskać homologację. To pierwszy problem. Drugi to ten, że do każdego samochodu, ba do każdego silnika jest inny tłumik, i tak jakby chcieć mieć zapas do choćby najpopularniejszych marek to potrzebna byłaby niezła hala. Problem trzeci – oprócz magazynu trzeba by mieć chociaż dwustanowiskowy podnośnik by kolejek nie było. No i problem czwarty – ile można wziąć za wymianę tłumika i czy to się w ogóle opłaca. Kartka, ołówek i wyszło mi że chyba jednak lepiej myć szyby na skrzyżowaniach, bo na to nie trzeba homologacji i magazynu, tylko gąbka i płyn do mycia szyb. A swoją drogą to może warto zacząć uczyć się chińskiego, nigdy nie wiadom kiedy zniosą te homologacje na tłumiki?

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim blogu! Nazywam się Adam Jaworski i jestem ogromnym pasjonatem motoryzacji, o samochodach wiem prawie wszystko. Motoryzacja to mój "konik". Potrafię spędzać całe dnie cementując stare samochody i przywracając im dawną świetność. Jeśli lubisz taką tematykę to zapraszam do czytania!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)