Wypasione tłumiki w odwrocie

Niedziel i sobotnie popołudnie to czas wypoczynku dla większości ludzi. Niestety mieszkańcy naszego osiedla nie mogą korzystać z dobrodziejstwa wypoczynku we własnym domu. A wszystko to za sprawą grupki entuzjastów motoryzacji, a właściwie fanów programu telewizyjnego „Monster truck”. Zbierają się prze całe lato i godzinami ćwiczą gamy na swoich maszynach. A ich tłumiki wyśpiewują hymn dla Odyna – boga hałasu i Vikingów. Na nic się zdają zwracane uwagi, ba nawet wizyty dzielnicowego są w stanie osłabić ten ryczący hałas tłumików najwyżej na kilka dni. Co ciekawe kiedyś sam lubiłem grzebać przy swoim aucie i wtedy też panowała moda na zmianę tłumików, na takie o bardziej sportowej charakterystyce. Ale wtedy tłumiki te tak nie ryczały, owszem dźwięk był donośniejszy, ale ładny szlachetny, natomiast to co dzisiaj słyszę pod oknem nie ma nic wspólnego z brzmieniem. W ogóle świat stał się bardziej płaski, przynajmniej akustycznie. Pamiętam opowiadania jak w fabrykach renomowanych producentów na taśmach montażowych pracowali specjalni fachowcy, których zadaniem była kontrola odgłosu zamykanych drzwi. Sam pamiętam, jak kupowałem z kolegą fanatykiem starych aut, mercedesa z 1939 roku typ 170V. Pamiętam że największe wrażenie zrobiły na mnie właśnie drzwi tego auta. Z grubej, wręcz bardzo grubej blachy, obite od środka drewnem, które zamykane dawały odgłos zamykanego sejmu. Ton głęboki, niski, mocny. A dziś to tylko trzaśnięcie drzwiami. Pamiętam, że w czasie oglądania tego mercedesa odkryłem, że auto ma jeszcze oryginalny tłumik. Nie mogłem w to uwierzyć. A dziś montuje się tłumiki z byle jakiej blachy, potem wierci w nim dziurki by syczał i zakłada grubą końcówkę tłumika, by w zamyśle dawał niski dźwięk (a daje skrzeczenie i pierdzenie). Wszystko to potem nazywa się tłumikiem sportowym i robi się wodę z mózgu młodzieży. Może dobrze by było, gdyby mogłaby ona posłuchać prawdziwego odgłosu sportowego tłumika, na przykład takiego zamontowanego w porsche, aby zrozumiała że prawdziwy tłumik sportowy nie hałasuje, tylko brzmi.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim blogu! Nazywam się Adam Jaworski i jestem ogromnym pasjonatem motoryzacji, o samochodach wiem prawie wszystko. Motoryzacja to mój "konik". Potrafię spędzać całe dnie cementując stare samochody i przywracając im dawną świetność. Jeśli lubisz taką tematykę to zapraszam do czytania!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)